Jeśli ktoś chciałby się dostał do Beauvais (lotnisko Ryanair'a koło Paryża) to z Porte Maillot (koło budynku Palais des Congres), 3 godziny przed odlotem odjeżdża autobus. Bilety sa za 13€ w kasie obok. Po godzinie jest się na miejscu, więc jak nie zdążycie na jeden autobus, to prawdopodobnie za 0,5h powinien być następny.
Krótki lot i za chwilę jesteśmy w Gironie. Tym razem lotnisko pod Barceloną. Tu ponownie jest transport autobusowy. Za 12€ miły Pan Hiszpan zabierze nas stamtąd. Bilety w kasie tuż obok. Żeby się tam dostać, podążajcie za tłumem.
Półtora godziny później spotkaliśmy naszych mentorów na dworcu. Muszę przyznać, że program Mentor to genialny pomysł, jeśli macie okazję, zapiszcie się. Praktycznie cały dzień pomagali nam ze wszystkim. Pierwszy dzień to oczywiście tysiące pytań, więc warto mieć przewodnika. Szczególnie, że kampus jest olbrzymi. Kilkadziesiąt raczej niskich budynków położonych na zalesionych wzgórzach.
Jak się okazało w naszym pokoju oprócz mebli nie było NICZEGO. Postanowiliśmy wybrać się na duże zakupy. Zamiast wypożyczać wszystko do mieszkania za 90€ chcieliśmy kupić własne. Tu z pomocą przyszła IKEA, ale myślę, że o zakupach będzie osobny wpis.Nasi opiekunowie Adriana i David wzięli auto i mogliśmy przywieźć naprawdę duuuużo rzeczy. Przy okazji kupiliśmy jakieś podstawowe jedzonko i kartę do telefonów.
Wróciliśmy do domu przed jedenastą. Obejrzeliśmy wspólnie film i wypiliśmy la sidra, jest trochę gorszy niż ten francuski. Po jakiś dwudziestu dwóch godzinach na nogach położyliśmy się do łóżka. To był naprawdę jeden z najdłuższych dni w naszym życiu.
Następny dzień poświęciliśmy - praktycznie w całości - na resztę zakupów. Sześciokilometrowy spacer do LIDL'a i Dia pozwolił nam obejrzeć okolicę. Szkoda tylko, że wracając idzie się pod górę, szczególnie, że kupiliśmy sporo rzeczy. Jeśli potrzebujecie coś kupić w nowym miejscu, warto poszukać takich sklepów wszystko za 1€. Mnóstwo małych przydatnych artykułów można tam znaleźć (kostki do lodu, plastikowe miski, wieszaki czy szczotkę do toalety;)
Ale teraz nasze mieszkanko jest w końcu nasze i jest w nim wszystko, co niezbędne. Można się czuć trochę bardziej jak w domu.
P.S. Oczywiście zdjęcia są zrobione PO naszych zakupach :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz