poniedziałek, 14 września 2009

Niech żyją wolne rowery!

Co to jest: srebrnoszare, szybkie i spotyka się to w Paryżu co 300 metrów?To one - veliby!:) Już od rana zaczynają dzień, razem z mieszkańcami miasta mknąc po szerokich ulicach. W godzinach korków dużo szybsze od samochodów, czy nawet taksówek (które wraz z autobusami posiadają tutaj osobny pas) są jednym z ulubionych przez wszystkich środków lokomocji.

Wyposażone we wszystko, co może się przydać w czasie miejskich wojaży (światła przednie i tylne, koszyk, łańcuch zabezpieczający) mają jedną podstawową wadę: są niemożliwie ciężkie. Dokładnie 22,5 kg (plus pasażer) zapobiega skutecznie wskakiwaniu na chodniki... No, ale o to chyba chodziło. Bo w końcu veliby, tak jak paryskie koty, posiadają własne drogi.

Można by było pomyśleć, że przy takiej ilości różnych środków lokomocji, jazda na rowerze w Paryżu to szaleństwo... Nic bardziej mylnego. Samochody i taksówki, skutery i tramwaje, autobusy i veliby, no i oczywiście rozkojarzeni piesi... choć graniczy to z cudem wszyscy poruszają się w zgodzie. I wierzcie lub nie, ale zmiana pasa z prawego na lewy na czteropasmowej drodze w Paryżu to żaden problem.

A teraz

KRÓTKA INSTRUKCJA OBSŁUGI VELIBA:

potrzebujemy
: karty kredytowej, lub konta z funduszami powyżej 150 euro.

znajdujemy najbliższą stację z velibami. Przy pomocy karty uzyskujemy numer i kod(postępując zgodnie z instrukcjami wyświetlanymi na ekranie) I voila!:) Mamy upragniony rower. Za każdym razem, kiedy będziemy wypożyczać rower, będziemy musieli skorzystać z numeru i kodu. Aby go oddać wystarczy odstawić go na miejsce w dowolnej stacji. Miłego użytkowania!:)

uwaga na: niedziałające stacje(takie w których na stanowiskach nie świecą się zielone światełka). Po oddaniu roweru do takiej stacji ma się ma się mnóstwo kłopotów i trzeba rozmawiać z panią francuzką, która próbuje mówić po angielsku, a to nie jest łatwe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz