niedziela, 13 września 2009

Porozmawiajmy o interesach

Jak wiadomo pieniądze to problem ściski, ale kiedy ci co dać ją powinni nie dają, zaczyna się dziwna sytuacja. A jak wiadomo z oddawaniem kasy nikomu nie jest prędko, szczególnie, że mały student i tak nic nie może. Tak też DWM nie spieszył się z daniem nam pieniędzy.
Ale dziś nastał ten dzień! Dziś jest dzień, w którym oficjalnie zaczynamy rok akademicki i najwyraźniej nikt w biurze nie myśli o tym, że ludzie mogą chcieć pojechać tam choćby chwilę szybciej. A przecież nie powiem osobie, od której wynajmuję mieszkanie, że nie mogę zapłacić z góry, bo mi DWM nie zapłacił.
Ale to już mamy za sobą. Tylko się cieszyć, że jest! Wyjdzie po 340€ na miesiąc, czyli mieszkanie + opłaty + 70€. Czeka nas nauka ekonomii (czyt. oszczędności).

Skoro już obgaduję ulubione biuro to udzielę kilka przydatnych rad, które oszczędzą czasu i nerwów. Jeśli ktoś się wybiera tam, po tym jak dopełnił wszystkich formalności oprócz podpisania umowy, radzę pamiętać o:
  • Pierwsza sprawa to napisanie maila, żeby wysłali umowę na maila. Tak właśnie tak to wygląda, umowa zostaje wysłana do nas. Wydrukowanie 3 kartek to za duży nakład pracy/pieniędzy, więc umowę drukujemy w dwóch egzemplarzach sami. Ja maila nie napisałem i nastałem się godzinę w kolejce, po to, żeby się o tym dowiedzieć. Najwyraźniej 1,5 miesiąca nie starczyło, żeby wstukać w formularz moje nazwisko.
  • Druga kwestia to sprawdzenie godzin otwarcia biura. Nie liczcie na to, że ktoś was o tym poinformuje. Inna kwestia, że znalezienie informacji o godzinach przyjęć też nie jest łatwa. Ani wyszukiwarka internetowa, ani politechniczna nie poradziła sobie z tym. Nasze biuro otwarte było (uwaga, uwaga) 7 godzin w tygodniu.
Podsumowując radzę wszystkie formalności (umowa z bankiem, kalendarz, dokument przyjęcia na studia) dostawczyć jak najwcześniej. W połowie sierpnia napisać maila i poprosić o przesłanie umowy, którą odesłać możemy pocztą. I dodatkowo pogonić ich trochę z przelaniem pieniędzy. Nie każdy może sobie pozwolić na kilkaset Euro w portfelu w pierwszy dzień przyjazdu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz