Właśnie dobiega końca ostatni dzień, kiedy mogłem cokolwiek załatwić w DWMie. Dlatego też załatwiałem wszystko dziś, a nie wcześniej i serdecznie odradzam taki sposób postępowania.
Na uczelni pojawiłem się na parę minut przed otwarciem biura, niestety już była kolejka i po odstaniu swojego dowiedziałem się, że brakuje mi zgody dziekana na wyjazd, która gdzieś się zgubiła. Podzwoniłem po ludziach, poszukałem w dziekanacie... i postanowiłem uzyskać nową. Nie jest tak łatwo uzyskać zgodę dziekana, na szczęście z pomocą przyszła mi pani Ula z dziekanatu;) Wspaniała i sympatyczna kobieta, która powiedziała mi "przyjdź za pół godziny, zobaczymy co da się zrobić". Pobłąkałem się po Empiku, kupiłem słownik i przewodnik i wróciłem. Na miejscu czekała na mnie zgoda podpisana przez dziekana:) Pamiętam, że na wcześniejszą musiałem czekać conajmniej dzień, jeśli nie dłużej.
Szybko pobiegłem do DWMu i cały w skowronkach oddałem pani Ewelinie komplet dokumentów potrzebny do sporządzenia umowy. Zgoda dziekana i kalendarz akademicki, to standard. Poza tym trzeba dostarczyć ksero pierwszej strony umowy z bankiem o konto walutowe. OK, ale mam konto w wirtualnym mBanku i żadnej umowy nie podpisywałem, za to bank wysyła potwierdzenie otwarcia rachunku i to wystarczy:) Do kompletu brakuje jeszcze zgody uczelni partnerskiej. Spodziewałem się jakiegoś listu, podpisów, pieczątek... okazało się, że wystarczy prosty mail od koordynatora o treści "przyjęliśmy cię na przyszły semestr" (oczywiście wydrukowany, bo innych rzeczy Ewelina nie przyjmie). W nagrodę dostałem zaświadczenie, że wyjeżdżam na studia za granicą potrzebne do EKUZ.
Następny przystanek: NFZ
Po kolejnych minutach w kolejce szczęśliwy, że wszystko załątwiłem dziś, dałem Pani jak mi się wydawało komplet dokumentów. Stwierdziła, że brakuje mi jeszcze jakiegoś zaświadczenia (przyznam szczerze, że nie zapamiętałem nazwy, ale RMUA (czy jakoś tak) i podbita legitka zdrowotna jej nie wystarczyły) jednak za chwile stwierdziła dumna, że jestem rencistą. W takim przypadku poza podaniem wypełnianym na miejscu, legitymacją, dowodem i zaświadczeniem że wyjeżżzam potrzebuje tylko legitymacji emeryta/rencisty. (Bo jestem "samodzielnym płatnikiem" i sam na siebie płace). Wszystko pięknie, ale radze uważać na termin ważności takiej legitymacji. z reguły renta przysługuje studentowi dopóki jest studentem i po wakacjach trzeba ją odnawiać. Moja jest ważna do końca września i niestety EKUZ dostałem tylko do tego terminu, dlatego przed NFZtem proponuje odwiedzić ZUS i załatwić świeżą legitymacje.
Przyszedł czas na reklamę banku:) Jak wspominałem mam rachunek (a nawet 4) w mBanku i zakładanie kolejnych ogranicza się do rozmowy telefonicznej, która trwa parę minut. Wyrobienie karty debetowej kolejne kilka minut przez telefon i czekać na przesyłkę. Teoretycznie trwa to do dwóch tygodni, ja przyznam dostałem kartę po kilku dniach (może 3), poza tym nic nie płacę za prowadzenie rachunku a kartę do konta walutowego mam przez rok za darmo i mogę ponoć za darmo korzystać ze wszystkich bankomatów za granicą (byleby było to w euro). Tak więc polecam gorąco;)
Na zakończenie trochę przemyśleń... Żyłem sobie spokojnie, załatwiałem te papiery, chwaliłem się, że wyjeżdżam na Erasmusa, ale jakoś to do mnie nie docierało... cokolwiek dotarło do mnie dopiero jak pożegnaliśmy Elę na lotnisku i przyznam jest to straszne uczucie:P nagle okazuje się, że to wszystko to nie jest tylko gadanie i bieganie... że to ma jakieś efekty, że to się dzieje, naprawdę wyjeżdżam na pół roku:P i jeszcze dziś kiedy na wariata załatwiałem 5 spraw na raz (i dzięki Bogu udało się wszystkie załatwić) uświadomiłem sobie, że to już:P a propos załatwiania spraw. Wypełniając dokumenty radzę bacznie się przyjrzeć wszystkim polom, dokładnie przeczytać wszystkie punkty. Nie ma, że po angielsku (lub w jakimś gorszym języku:P). Bo potem załatwianie jednego podpisu z kraju, kiedy już jesteśmy na emigracji może się okazać naprawdę trudne.
No to wszystko ode mnie na dziś, mam nadzieje, że uszczęśliwiłem tym postem pewną osobę, która odkąd pamiętam mi truje, żebym coś napisał:P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz