czwartek, 8 października 2009

¡LLUEVE!

Tak tak... Post będzie wyjątkowo krótki, ale niezmiernie istotny:P

Wszyscy śmiali się z Eli "Wzięłaś płaszcz przeciwdeszczowy?" i inne takie:P a tu w międzyczasie człowiek jedzie sobie spokojnie na kanary:P W ogóle tak na wszelki wypadek wziąłem jakąś bluzę, bo przecież jadę na zimę:P wziąłem też kurtkę, bo pomyślałem, że się w górach przyda, a tu niespodzianka:P deszcz:P O tak... Na Teneryfie też potrafi padać deszcz... fakty są takie, że pada tu od czasu do czasu;) znaczy kropi sobie spokojnie, szczególnie nocami:P ale niegroźnie:P ale teraz... teraz to mogę powiedzieć, że pada:P Widziałem dziewczynę z parasolką i inną wbiegającą do akademika w przemoczonych włosach:P Whoo-ah! W ogóle tutejsi są śmieszni;) Wczoraj rozmawialiśmy z jednym tubylcem, pokazującym jak się zimą rozmawia w Polsce:P skulił się, pocierał ręce, żeby je rozgrzać i co dwa słowa chuchał sobie w te ręce:P Trzeba by któregoś wsiąść zimą do ojczyzny, żeby się przekonał jak jest fajnie:P

Aha! Dla nieznających języka:P tytuł postu to "Deszcz!", albo "Pada!"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz