Postanowiłem napisać przewodnik po Barcelonie. Nie będzie historii miasta, nie będzie dat, nie będzie zbyt wielu nazwisk. Nie będzie za dużo o kościołach, bo chyba tego też nie lubicie. Więc o czym będzie i po co? Odwiedzają nas goście i myślę, że będzie im łatwiej zwiedzać stolicę Katalonii, jeśli będą co nieco wiedzieć. Korzystając z pogody jeżdżę do miasta częściej, a właściwie powinienem napisać, że w końcu jeżdżę. Będę się dzielić swoimi wrażeniami i myślę, że w ten sposób może powstać praktyczny przewodnik o tym, co warto, a czego nie warto robić. Gdzie dobrze jest się udać. Gdzie zjeść czy napić się. Co zobaczyć. W każdej części postaram się napisać szczegółowo o pewnym miejscu. O jakiejś potrawie (w końcu uwielbiamy jeść, ja na pewno!) i o przygodzie, która mi się przytrafiła. Wierzę w to, że za każdym razem będzie jakaś przygoda. Tak to bywa już ze mną. Chyba prowokuję za bardzo.
Dziś był dzień pierwszy. Pierwszy zebrany materiał. Wkrótce więc będzie pierwsza część przewodnika. Zapraszam!
czwartek, 5 listopada 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz