niedziela, 4 kwietnia 2010

Piżama ubrana, poduszka jest, więc do ataku!!

Tym razem ta szalona impreza zawitała do Barcelony. Bitwa na poduszki. Dość oryginalny sposób na spędzenie Wielkiej Soboty.

Wieść rozniosła się po sieci już 2 tygodnie temu. Liczba osób, które miały się zjawić, powiększała się każdego dnia. Na szczęścia Placa Catalunya jest bardzo pojemna. Wszyscy się zmieścili. Kilkaset set osób, każdy z poduszką, niektórzy nawet w piżamach, stali na środku czekając na znak. Po chwili głośna syrena i start! Pióra latały wszędzie. Walczyli młodzi i starzy. Prawdziwe szaleństwo!

Jeszcze przed pójściem miałem dylemat: brać poduszkę i uczestniczyć czy brać aparat i robić innym zdjęcia. Poduszki nie wziąłem i przyznam, że byłem całkowicie bezbronny. Nikt nie patrzył, czy mam czym kontratakować. Moja głowa dostała niejedną poduszką. Ja w zasadzie bardziej pilnowałem, żeby aparat nie dostał.

Kadrowanie było strasznie trudne, ale coś mi się udało złapać. Miłego oglądania!




P.S. Jeśli kiedyś w okolicy będzie taka impreza, koniecznie się wybierzcie, z aparatem lub poduszką!

1 komentarz: