środa, 10 marca 2010

Paella time!

Musiało minąć pół roku pobytu w Hiszpanii zanim udało mi się spróbować to typowe Hiszpańskie danie. Oczywiście po raz pierwszy trzeba spróbować najbardziej typowej wersji: marinara, czyli z owocami morza. Pewnie niektórych to odstraszy, ale warto kolekcjonować takie kulinarne wrażenia.

Moja porada dla tych, którzy się zdecydują. Lepiej nie jedzcie nic wcześniej, bo porcja paelli jest bardzo sycąca. Nie wielu prosi o dokładkę. Rzecz, o której warto pamiętać, to fakt, że paella nie jest tanią potrawą. Z tego co się orientuję 10€ to absolutne minimum za porcję. Jeśli zamawiacie ją w kilka osób, mało istotne, kto ile zje, cena jest za porcję. Moja druga rada jest taka: skoro trzeba wydać tyle na paellę, nie żałujcie dodatkowych kilku euro i zjedzcie naprawdę dobrą. Nam restaurację polecił David, jego rodzice mówili, że jest świetna. Jechaliśmy tam pół godziny autem, więc musiała być tego warta. Okazała się, że jest to rodzinna restauracja, a jedzenie było naprawdę warte fatygi i kwoty jaką wydaliśmy.

2 komentarze:

  1. Wszystko byloby fajnie, gdyby nie ten zielony groszek.. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. zdradziłabyś nazwę i adres knajpki w której zjedliście te pyszności? mail: asonnenberg@op.pl

    OdpowiedzUsuń