Myślę, że kiedy firma Ryanair wysyłała do mnie maila z tytułem "1 million seats from an unbelievable €1", nie wiedzieli dokładnie co robią. Z początku nie wierzyłem w to, że bilet może kosztować tylko tyle, wliczając opłaty lotniskowe, koszty odprawy, podatek i opłaty manipulacyjne. Ale zgadnijcie ile biletów można kupić za 28 euro?? Dokładnie tak, 28 sztuk. Chyba nigdy nie pobiję tego wyniku.
Miałem mały problem z poukładaniem tych wszystkich przylotów, odlotów, przesiadek, itd. Z pomocą przyszedł kalendarz Google. Gorąco polecam, bardzo przydatne narzędzie.
Duży plus również dla genialnej wyszukiwarki lotów Skyscanner. Długo by opisywać, po prostu skorzystajcie, a pokochacie ją!
Dobrym pomysłem jest też zapisanie się na listę mailingową Ryanair i bycie na bieżąco z promocjami. Może firma nie jest najbardziej luksusowa, a ich strona internetowa lekko irytuje, ale nikt nie pobije biletów do Maroka za 18 centów.
niedziela, 2 sierpnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz