czwartek, 7 maja 2009

Historie czas zaczac

Bardzo dobrze pamiętam okoliczności w jakich poznałam Ele - długie i kręte bieszczadzkie ścieżki i mój absurdalnie wielki plecak...
pierwszy powrót z Dominikiem autobusem linii 128 ze sławetnego znajdującego się prawie-na-końcu-świata budynku M1...
no i ten potwornie nudny wykład z Podstaw inżynierii na którym po raz pierwszy ( i przedostatni) w życiu zostałam przesadzona za gadanie. Z Jacentym.
Wtedy jeszcze nie miałam pojęcia na jak świetnych ludzi trafiłam. Teraz już wiem:)

Ten blog jest opowieścią o nas. O naszych przygodach na odległych końcach Europy. Cztery osobne historie splecione w jedna.

Po ponad dwóch latach wspólnej walki o przetrwanie na wydziale elektroniki, czas wyruszyć w szeroki świat.

Czeka nas pól roku erasmusowania w trzech niezwykłych miejscach.

Elowe zmagania z deszczem, klify i pyszne irlandzkie piwo,
Dominikowe zmagania z surfowaniem, fale, słonce i palmy.
No i my - gdzieś pośrodku, w tętniącej życiem Barcelonie.

To wszystko już niedługo:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz